MANIFEST

Apeluję do wielu oszukiwanych przez zbrodniczą ideologię i przemysł farmaceutyczny.

Należy Wam się prawda o ukrytym wymiarze "antykoncepcji" hormonalnej, która nie zapobiega poczęciu, ale zabija poczęte Dzieci i Was drogie Kobiety.

Wszystkie środki hormonalne stosowane w celu antykoncepcyjnym są jednocześnie środkiem uśmiercania dzieci poczętych.

STOP! DLA DEZINFORMACJI I POWIELANIA NIEPRAWD.

"Antykoncepcja" hormonalna to aborcja na najwcześniejszym etapie rozwoju człowieka.

Kobiety stosujące metody zapobiegania urodzeniu dziecka z samej statystyki ich nieskuteczności hamowania owulacji często nie wiedzą, że skuteczność tą uzupełnia aborcja chemiczna, czyniąc z ciała kobiety odpowiednik komory chemicznej aborcji.  

 

 

Szybkie Q&A (Pytania i Odpowiedzi)

Pierwsze pytanie do Ciebie jest następujące:

  • czy miałaś styczność ze stwierdzeniem, że każda "antykoncepcja" hormonalna ma działanie wczesnoporonne?

Jeśli tak, to bardzo niezwykłe, bo o tym się milczy. Naprawdę, żaden lekarz o tym Tobie nie wspomniał, że określenie "antykoncepcyjne" to pojęcie tożsame z fikcją?

Przyjmowanie (lub instalacja w ciele - spirale, implanty...) tych środków można uznać za bestialstwo, ponieważ wysoką - rzędu kilkudziesięciu procent - zawodność hamowania owulacji wspomaga silna degradacja cech fizjologicznych organów rodnych, co oznacza niedopuszczenie do rozwoju i śmierć poczętego dziecka.

Gdy zatem jajeczko się uwolni (>50 % zawodności antykoncepcyjnej), gdy dojdzie do poczęcia, tak poczęte dziecko wyrusza w pierwszą wędrówkę... I natrafia na nieodpowiednią, hamującą transport jajowodem, objętość i zagęszczenie płynów ustrojowych (perstaltykę). Gdy zaś to przeżyje, to napotka na cienką i sztywną ścianę macicy... Tu najczęściej umiera jako że nie może wszczepić się. Gdy kolejny etap o szansie jako wygrana w totka się powiedzie i dojdzie do zagnieżdżenia Dziecięcia, wszystkie powyższe efekty sumują swe działanie, powodując wydalenie z organizmu Dzieciątka i ten moment Kobiety już dostrzegają jako nieoczekiwane plamienia lub inne objawy nieopisane celowo w ulotkach metody "antykoncepcyjnej".

Tobie zaś żaden zbrukany krwią niewinną koncern farmaceutyczny ani instytucja nie powie (po co wiernych klientów niepokoić), że uśmiercenie Dzieciątka tuż po poczęciu "wspomaga" nieskuteczność antykoncepcyjną, a zwiększa skuteczność "kontroli urodzeń". To ograniczyć ma również miliony na odszkodowania za utratę zdrowia "wiernych klientek" w wyniku skutków ubocznych stosowania sztucznych hormonów (śmiertelne zatory w tętnicach, problemy z sercem itd.). Rosyjska ruletka ze zwiększoną ilością nabojów - tak właśnie wpływa ograniczenie w pigułce składników antykoncepcyjnych, wypartych składnikami wczesnoporonnymi – aby ten proceder zalegalizować posunięto się do zdefiniowania od kiedy człowiek staje się człowiekiem!

 

  • czy sądzisz, że inne formy antykoncepcji (nie-pigułka) nie powodują aborcji poczętego dziecka?

To drugie z pytań, które są istotne. Bez względu na wyznawaną filozofię i styl życia, stan zdrowia i naturalne możliwości poczęcia, każdy środek antykoncepcyjny stanowi zagrożenie dla poczętego dziecka. Każdy! W szczególności środki i urządzenia hormonalne, ale ośmielam się stwierdzić, że antykoncepcja mechaniczna również ponieważ zawiera chemiczne środki do walki z życiem. Czy to urojenia? Kto ma to wypowiedzieć jeśli receptury i skład chronione są patentami, a świat medyczny milczy, zamknięty za laboratoriami osłoniętymi przez lobbing i polityków.

Tak niestety. To są i były od początku kłamstwa i gadanie od rzeczy. Ty ufasz i wierzysz w skuteczność metody, gdy za nią kryje się ideologia nazizmu, eugenika, niewolnictwo i najgorsze wynaturzenia i zniewolenia.

Jedynie bezpieczne i najbliższe prawdy jest stwierdzenie, że każda substancja poza naturalną stanowi śmiertelne zagrożenie dla poczętego dziecka. Nie ma mowy o zaufaniu pacjenta do lekarza w tym zakresie, bo nie sprawdzisz tego i nie masz nawet prawa twierdzić, że nic się nie stało skoro ty tego nie widzisz i nie czujesz. TEGO? czy też KOGO. Może ty nie chcesz tego widzieć...

 

  • czy tylko środki "kontroli urodzeń" są śmiercionośne wobec życia poczętego?

Otóż nie. Wiele środków chemicznych codziennego użytku, leków, produktów żywnościowych, stanowi śmiertelne zagrożenie. Przykładem niech będą kurczaki faszerowane hormonami wzrostu i wpływ tego typu praktyk na przyspieszenie dojrzewania płciowego u ludzi. Nieznana jest też skala przenikania do organizmu glifosatu - substancji czynnej pestycydów, chroniących uprawy GMO.

W mojej ocenie obawiałbym się bardzo mocno jakichkolwiek specyfików, które używane są w obrębie narządów intymnych i mogą znaleźć się w ciele kobiety przy ich stosowaniu. To nie są żarty, ile jest substancji, które trują nasz organizm, a ile my wiemy o tak bezbronnym, poczętym dopiero dziecku, gdy dochodzi do zapłodnienia? Nasze ciało toleruje różne bodźce, substancje chemiczne, leki, pożywienie, ale co z dzieckiem, które przychodzi na świat w środowisku zaburzonym nieodpowiedzialnością lub zwykłą ignorancją? Ile takich śmierci, które się wydarzają z własnej winy lub głupoty?
Każda taka sytuacja jest moralnie zła i bez sytuacji zagrażającej życiu matce, gdzie potrzebny jest zabieg medyczny w celu ratowania jej życia (na jej zgodę oczywiście), nie ma wytłumaczenia jakakolwiek manipulacja wokół sfery przekazywania życia. Jak można brnąć w urojenia własnej nieomylności, by pominąć fakt niezbywalnej i niezaprzeczalnej godności życia ludzkiego od jego poczęcia do naturalnej śmierci?

Św. Jan Paweł II zacytował kiedyś słowa św. Matki Teresy do Polaków:

„Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się wzajemnie nie pozabijali? (4 VI 1997)”

 

  • czy masz świadomość, że otwierając się na metody "kontroli urodzeń" dopuszczając przez to do możliwości uśmiercenia swego poczętego dziecka stajesz się:

- osobą odłączoną od Kościoła przez grzechy i możliwe kary Kościelne  
- matką uśmierconego na własne życzenie nie dziecka, ale nieznanej liczby dzieci
- osobą poranioną emocjonalnie, psychicznie (co objawia się już teraz lub objawi w przyszłości) wraz z duchowymi konsekwencjami tego stanu
- podobne konsekwencje spadają na osobę tolerującą twój wybór lub go pochwalającą
 

Na te i inne pytania próbuję tutaj rozważać, by pogłębić świadomość i odpowiedzialność rodzin katolickich oraz ludzi dobrej woli.

Jest to strona prywatna, otwarta jednak na współpracę i współorganizację akcji edukacji społeczeństwa w sferze bioetycznej.

Mam plany co do rozwoju tematyki strony, stąd proszę ludzi chętnych, z ambicją "za życiem", o kontakt

O mnie

Droga Czytelniczko, Czytelniku,

Ponieważ nie znamy się, warto że się przedstawię.

Piotr - lat 36 - trwający już przeszło 10 lat w katolickim małżeństwie. Ojciec trójki dzieci. Otwarty na życie przez cały okres małżeństwa, zagorzały przeciwnik związków partnerskich i mieszkania ze sobą "na próbę". Świadek wielu łask Bożych i wojny, jaką zły duch wytacza przeciw małżonkom, zachowującym święte prawa Boże.
Redaktor kilku internetowych stron ewangelizacyjnych. Niezaangażowany politycznie. "Konserwatysta ewolucyjny".
Administratywista z wykształcenia. Czynny zawodowo - bankowość. 

 

Manifest ideowy

Co pragnę osiągnąć przez tę stronę?

Pisząc te słowa, są z pewnością ludzie, którzy za samą odwagę ich wypowiedzenia potrafiliby zabić. Do tych ludzi nie kieruję tej strony i informacji na niej zawartych. Strona jest dla osób szukających prawdy, którzy do tej pory jednak przyjmowali za pewnik wszystko, co jest podszyte pieniądzem, autorytetami i władzą oraz zyskiem osobistym jak np. fałszywy spokój sumienia.

Czym jest prawda?

Prawdą jest Jednorodzony Syn Boży Jezus Chrystus.

Czym jest władza?

Po ludzku władzę posiadają ci, którzy mają jakąkolwiek kontrolę nad drugim człowiekiem. Władza bez miłości staje się dyktaturą i bezwzględnym okrucieństwem. Do naśladowców czynów okrutnych i bezlitosnych aby ich omamić, nie kieruje się słów nienawiści i pogardy, lecz należałoby ubrać to w eufemizm, półfabrykat prawdy. Tak ogłupiani są domorośli samozwańcy w ustalaniu moralności i praw nabytych wraz z urodzeniem. Lecz odkąd się urodzili, cieszą się przecież... swoim życiem.

Życie bez moralności i zasad …?

Uznajesz, że jest ci obce umywanie rąk od krwi niewinnej? A ile razy sam boisz się o własne życie? Bierzesz i czytasz za każdym razem skład produktów spożywczych, czy też ufasz potulnie, że nie podadzą tobie arszeniku? A jeśli by chcieli podać, to czy podadzą coś, co okropnie pachnie, trupio blado się mieni, albo smakuje wybornie, lecz z obrzydzeniem wyplujesz to nim zwymiotujesz?

Herodowie współczesności

Taką właśnie politykę prania umysłu z wrażliwości stosują niektórzy lekarze, farmaceuci i przemysł ich napędzający. Oni i im podobni już od pierwszego z nimi kontaktu uprawiają nierząd słów, deprawację odnoszącą się do funkcji narządów rodnych – nie jako instrumentów Bożych, służących do przekazywania i tworzenia nowego życia, ale obojętności jadem poją uparcie i “uczciwie” domorosłych “farmaceutów”, oglądających ulotki z powagą lekarzy. Nic dziwnego, że pomijane są efekty „uboczne”, martwy płód, którego dzieckiem nie nazwą, bo boją się pełnej moralnej i prawnej odpowiedzialności za przerywanie ludzkiego życia. Nic lepszego, by zalegalizować komory gazowe w każdym mieście – wystarczy nazwać ludzi podludźmi albo w ogóle im odebrać prawo do człowieczeństwa, co w przemyśle anty- dokonuje się bestialsko i to w najbardziej bezbronnym momencie przez niemą agonię człowieka, którego definicja nie mieści się w świadomości przeciętnego „zjadacza” ulotek informujących o „skuteczności” specyfiku.
Tak właśnie Herod chciał zapewnić sobie spokój, tak i może Ty bronisz swego "królestwa" jako najwyższej instancji tu na ziemi.

Kwestie podstawowe

“aborcja nie, ale antykoncepcja tak”…
Czym zatem uzasadnisz na Sądzie Bożym swój brak wiedzy i ignorancję, ponieważ przez "antykoncepcję" pozbawiani życia są ludzie w embrionalnej fazie rozwoju. Zostają pozostawieni na śmierć z powodu niesprzyjających warunków w ciele kobiecym, umierają nawet wtedy, nim zagnieżdżą się w matczynym ciele, ponieważ od chwili poczęcia są niepowtarzalną osobą ludzką.

“aborcja tak, antykoncepcja tak, eutanazja tak….”
Gdybyś się nie narodził(a), to może by nawet takich poglądów nie było na świecie, ale jeszcze nie wiesz kto o twojej śmierci zdecyduje, rząd, lekarz, czy nieuśmiercone, a urodzone własne dziecko, którego być może już nauczył(a)ś tej samej zarazy poglądów o prawie do śmierci na życzenie i do zabijania nienarodzonych.

“nie jestem wierząca(y), ale jestem za całkowitą obroną życia”
Prawo naturalne wypisane w sercu, to droga do poznania Boga, a więc szukaj i pytaj się Kościoła, skąd umiłowanie życia i szacunek do niego ma tę wypisaną w sercu wartość.

“wierzę w Boga, ale każdy ma prawo do aborcji i antykoncepcji”
Odwieczne pytanie, kim jesteś, Judaszem, czy Piotrem w tym scenariuszu? A może faryzeuszem, który woła „precz, ukrzyżuj!”, czy też biernym obserwatorem Męki Chrystusa? W chrześcijaństwie nie ma miejsca na bierność w obliczu zła. Albo się w nim uczestniczy jako ofiara, albo jest się oprawcą.
Kwestia prawna: prawo kształtuje postawy człowieka, ale i na odwrót. Jeśli w ojczyźnie będzie prawo całkowicie zakazujące zabijania nienarodzonych, będzie to postawotwórcze prawo i światopoglądotwórcze, a więc prawo ma za funkcję wychowywać, nie zaś deprawować. Za postawą matki i ojca pójdą następne pokolenia, a za nimi kolejne, całe drzewo genealogiczne. 
Kto ochroni nas przed tym, że kiedyś obudzimy się w kraju, w którym zamiast prawa do aborcji będzie nakaz aborcji? To już się dzieje na świecie (zakaz pod sankcją karną nawoływania do odstąpienia od aborcji), czy do tego jesteśmy zmuszani? Nie, lecz kwestią odpowiedzialności za los wszystkich jest prawo, które wychowuje i szanuje prawo naturalne.
Jeśli tego za mało, to ile zależy od wyborów, aby mieć czyste sumienie i wybierać na stanowiska ludzi z kręgosłupem moralnym i przez to realizować odpowiedzialność w wymiarze wspólnoty i narodu. Do tego, wiara ma być uzewnętrznieniem w życiu tych postaw, których oczekujemy od bliźnich, lecz nie gódźmy się na ich bezsilność i narzucanie nam niecnych obyczajów i moralności niechrześcijańskiej.

“to co piszesz nie dotrze do nikogo, prócz ludzi wierzących i świadomych tego, o czym piszesz”
Nieprawda. W tej walce jest też duchowa walka przez modlitwę, zawierzenie i ofiarę Bogu i Maryi, Matce Najświętszej. W ten sposób dociera się bezbłędnie w te miejsca chore i bolejące w Kościele Świętym jak i do bezbożnych klinik aborcyjnych, czy skrytobójczych matek otwierających się na śmiercionośne działanie "antykoncepcji", trucizn skojarzonych ze skrytym przed świadomością kobiet działaniem zabijającym poczęte dzieci.

 

Manifest światopoglądowy

Poniżej rozwinięcia akronimu ATAKUJE, podparte stwierdzeniem: ANTYKONCEPCJA TO ABORCJA

każdy urodzony jak embrion

Stwierdzeniem tym otwieram polemikę z każdym, kto myśli na ten i dowolnie skojarzony temat inaczej. Nie odkrywam nic szczególnego, lecz rozdrapuję zaropiałą ranę, próbuję się przebić do świadomości ludzkiej najbardziej zagorzałych zwolenników "antykoncepcji"-aborcji. Jeśli istnieje taki pokład wiary w człowieku i podstawowy szacunek w trosce o jego dobroć, musi się to przebić jak źródło czystej wody - nie oszukujmy się, zanim to nastąpi, ten proces wymaga oczyszczenia, przyznania się do swoich win, naprawienia krzywd o ile to możliwe i pojednania z Bogiem, i z ludźmi. 

kwestionowanie uczłowieczenia jestestwa embrionu

Na przeszkodzie do nieskrępowanego rozwoju eugeniki Hitlera po II wojnie światowej stały definicje i pojęcia jawnie kojarzące się z ludobójstwem. Zastąpiono więc pojęcia "kontroli urodzeń", "planowanym rodzicielstwem", czy też pojęcie ciąży skojarzono z wyłącznie z efektem jaki poczęte dziecko ma na ciało kobiety (zagnieżdżenie). Niegdyś, gdy powstawały zamienniki definicji (a wciąż tworzone są nowe), trafiały na podatny grunt osób z marginesu społecznego, którym odmawiano praw podstawowych. Przyjęta strategia doprowadza po dziś dzień do rozprzestrzeniania się eugenicznych idei najpierw w społeczeństwie spauperyzowanym, by w drodze demokracji obalić duchową inteligencję i rozproszyć jej znaczenie. Czarne marsze zatem, czy postulaty feministek są tego obecnie przejawem. Chociaż dekady temu miała miejsce eksplozja rewolucji, nie traci ona z siły swego impetu, ponieważ lokomotywę tę napędzają ci ludzie najbardziej przez cywilizację śmierci okaleczeni, wykluczeni, pod wodzą frontowych wyznawców zbrodniczych idei. Stąd już tylko kolejny krok do dehumanizacji całego społeczeństwa w twierdzeniu, że człowiek jest po prostu formą zwierzęcia - tym postulatom towarzyszy również proaborcyjna retoryka, lecz równocześnie z podnoszeniem wielkiego lamentu nad losem "uśmiercanych" niewinnych zwierząt na potrzeby... uboju hodowlanego. Tak więc w parze, w korowodzie aborcyjnym idą "ekolodzy", eugenicy, libertarianie, tzw. lewica, centro-prawica, inne religie poza Kościołem katolickim, itd. Ci wszyscy, pomimo rozwoju tak wielu dziedzin naukowych (w tym chemii, biologii i matematyki z rachunkiem prawdopodobieństwa) twierdzą, że Boga nie ma, a człowiek ma prawa niczym nieskrępowane, by decydować co jest dobrem, a co złem. Jak określa to dobrze papież Benedykt XVI w swoim ostatnim liście (kwiecień 2019), próba utworzenia takiego kościoła (skupiającego idee rewolucyjne) już miała miejsce w historii i zakończyła się fiaskiem.

kryzys uznawania jawnej eksterminacji

Ten kryzys dotyczy rządów i świadomości społeczeństw. Powtarza się wciąż historia naznaczona winą. Gdy rotmistrz Witold Pilecki złożył szczegółowy raport na temat sytuacji ludobójstwa w Auschwitz, Anglicy nie podjęli żadnych działań dywersyjnych. Gdy na gruncie Ameryki Północnej opracowano pierwszą pigułkę anty-urodzeniową, Anglicy jako pierwsi w Europie zalegalizowali ją. Nikogo nie trwożył raport z Auschwitz ani też nie interesowały antyludzkie skutki oraz społeczne i zdrowotne następstwa zażywania pigułek. Świat po II wojnie światowej, pogrążony w zgniłym kompromisie "żelaznej kurtyny", wydał zgniły owoc awersji do życia bezbronnych istot. Kaci przemysłu chemicznego i farmaceutycznego, zwalniani z więzień, rozsiedli się na stanowiskach i znowu mogli oferować śmierć na masową skalę, bo był na nią popyt.

kryzys uznawania jawnej eliminacji

Tak jak obrona sądowa oprawców, nadzorujących przemysł śmierci z czasów II wojny światowej, stwierdzająca: "tak czy inaczej i tak musieli zginąć", tak i teraz obowiązuje utarty schemat rugowania sumień na korzyść ideologii aborcyjnej, gdzie padają stwierdzenia: im wcześniejsza śmierć, tym bardziej humanitarna - sąd w Wielkiej Brytanii (informacja z lipca 2019 - https://citizengo.org/pl/node/171636) nakazał wykonanie aborcji u osoby niepełnosprawnej. Zapędy globalizacji i "ekologii" społecznej do tego zmierzają, tworzone są bariery ekonomiczne, by ludzie wierzyli w mit samorealizacji i wolności osoby ludzkiej aż do zaprzeczenia praw do życia dla poczętej istoty ludzkiej, czy niedołężnej i chorej - (lipiec 2019 - zaprzestano podawania wody i pokarmu dla sparaliżowanego Vincenta Lambert). W myśl tej ideologii postępują dziś globaliści i koncerny ze spuścizną zbrodni ludobójstwa i eugenicznego terroru na masową skalę oraz rządy mieniące się cywilizowanymi. 

karygodne ukrywanie jawnej eliminacji

To nie oksymoron wbrew pozorom. Poziom zafałszowania pojęć dochodzi do stopnia wzbudzenia obojętności wobec śmierci bezbronnych istot. Bijące serce wyrwane z ciała abortowanego dziecka - dopiero takie sytuacje zmuszają do myślenia opętanych zbrodnią ludobójstwa na nienarodzonych. CO, stawiam pytanie, jest w stanie wzbudzić emocje do tego samego stopnia w przypadku stosowania środków hormonalnych, które w najwcześniejszym stadium rozwoju dziecko odzierają z danej mu przez Boga godności, zamieniając tętniące życiem ciało kobiety w komorę chemicznej aborcji? 

krzyk ukryty jednostek eliminowanych

Czy ktoś na poziomie ideologicznym jest w stanie wyobrazić sobie, co dokonuje się w mikroskopijnej skali, gdzie ma mieć początek i przewidziany rozwój największy dar od Boga, życie ludzkie? Jak wielki jest krzyk "krwi niewinnej", jak wielką jest niegodziwością, już w pierwszej księdze Biblii jest o tym mowa, gdy Kain przelewa krew swojego brata Abla. 

krytyka usprawiedliwiania jawnej eksterminacji

Wobec tej głuszy po środku straganu i rynku zbytu dla produktów eugeniki stosowanej, należy wzbudzać niepokój sumień, by te przemilczenia i poważne dyskusje na temat legalności i nieskrępowanego bestialstwa, by je udaremnić i wnieść światło tam, gdzie panuje mrok. Od każdego z nas, a nie od jakiejś organizacji, która pokrzyczy przed sejmem, zależy, co zmieni się w tej i innych sprawach.
Jeśli system jest zbudowany na zgniłych kompromisach, prędzej czy później upadnie, bo jest nikczemny ze swej natury i obraca się przeciw każdemu człowiekowi.

kult uroczysty jazgotu eugenicznego

Święcą swe kapliczki i kliniki aborcjoniści i popełniający ohydne zbrodnie ludzie i ich organizacje. Tworzą legendy, biją im brawa, ogłaszają sukcesy - a nikt im nie powiedział, że wszystko to dzięki temu, że się urodzili. Jak wielka jest przepaść w rozumieniu zła aborcji wobec uznania praw podstawowych dla życia ludzkiego, widać po machinie bezprawia, tłumiącej odruchy ludzkie i rozliczające w myśl bezprawia, najsurowszej używając kary - wykluczenia, zamknięcia ust, rozprawy sądowej. Te instrumenty są machiną zła i tworzą podwaliny do wyniszczenia człowieczeństwa. Religijność zastąpiona obchodami i celebracjami kultu własnej "wolności", wyrażanej przez skrajne protesty, ale i przez machinalną retorykę zła w tworzonym ustawodawstwie i umowach międzynarodowych. To co Hitler osiągnął w Niemczech jest jedynie "one man show" kultu jednostki. Dzisiejsi globaliści i rewolucjoniści kulturowi wyprowadzają niezliczoną rzeszę dyktatorów na miarę Hitlera z pospolitych ludzi, którym wmawia się, że mają więcej praw niż Bóg ustanowił, a nawet niż natura "określiła". Tacy fanatycy "wolności" doprowadzają do światowej i strzeżonej prawem normy wszelkie okrucieństwa z fabryki totalitaryzmów minionego stulecia. Wszystko w tym celu, by już żadna siła z zewnątrz nie była w stanie odeprzeć nawały rewolucji światowej. 

krytyka ustroju jawnie eugenicznego

Dopóki są ludzie, którym nieobca rodzina, małżeństwo, wiara, tradycja, a którzy odrzucają zdobycze rewolucyjne, których mord nienarodzonych jest motorem, dopóki są ludzie potrafiący kochać, wybaczać i zapominać sobie i najbliższym, powinni JAWNIE i stanowczo pełnić swoje obowiązki, nie pochwalać zła, które widzą, żyć w zgodzie z prawym sumieniem, odrzucać bezprawie nawet za cenę prześladowań. Brak tych ludzi nie spowoduje upadku dobra, ponieważ odradza się po kilkakroć silniej gdy wzmaga się zło. Ustrój dyktujący co moralnie wolno, a czego nie, jest bezprawiem i należy się jemu przeciwstawiać. Nie kupię towaru marki wspierającej aborcję czy antykoncepcję. Nie znajdzie się w moim domu choćby najpotrzebniejsza do mej wygody rzecz, jeśli przyczyniam się w ten sposób do finansowania ludobójstwa. Państwo nie ma prawa narzucać mi środków postępowania sprzecznych z nauką Kościoła i prawem moralnym. Ten ustrój, gdzie dyktat poprawności politycznej jest wyrazem wszechstronnie obezwładniającej ideologii rewolucyjnej nie ma podstaw i musi być zniesiony. Aby był zniesiony, musi istnieć krytyka, musi istnieć też oddolny sprzeciw i działanie prawidłowe w danej sytuacji. Dlatego sumienia kształcone nabierają ogłady, dlatego ta strona i inicjatywy. Nikt nie może wyrzec się swojego pochodzenia i wyznawanych wartości. Jeśli buduje wspólny kraj, dla niego stara się o czystość obyczajów, nie tylko dla siebie. Lecz od siebie w takim wypadku należy zacząć i przestać oglądać się na tych czy owych, którzy polegli na froncie lub postanowili się wyrzec sumienia.


krytyka ustawodawstwa jawnie eugenicznego

Od nas, narodu, państwa, wychodzić po władzę powinni ci przedstawiciele, którzy deklarują obronę życia i to jest główny miernik przydatności ich na urzędach sprawowania władzy. Bez tej cechy głównej niech go ręka Boska strzeże nim sięgnie po stołek, na którym jak Piłat będzie mieszał krew swych niedoszłych, a uśmierconych wyborców z postulatami społecznymi. Chociażby w demokratyczny sposób wybrana, każda władza sięgająca po miecz i kierująca go wobec bezbronnych, taka władza jest bezprawna i należy stawiać jej opór. Dosyć kompromisów i "reakcji" na protesty społeczne, gdy w demokratyczny sposób władza dopuszcza zabijanie nienarodzonych, zabijanie ("antykoncepcja", in vitro) lub mrożenie ( in vitro) embrionów, eksperymenty na ludziach przez wprowadzanie do obrotu środków medycznych od koncernów farmaceutycznych, mających w swych annałach jawne ludobójstwa i eugeniczne praktyki.        

Kaczyński utrzymuje jakościową eugenikę

Hola, hola bury miłośniku kotów, Jarosławie Kaczyński. W opracowaniach pisanych na twoją korzyść balsamują ciebie już za życia jako wodza zjednoczonej prawicy. Takiej, twojej prawicy choćby wyciągniętej w moim kierunku, to bym w życiu nie ujął, propagatorze zafałszowania religijnego i miłośniku kompromisów aborcyjnych! O twoich sympatiach już pisać nie będę. 


Kaczyński "uratuje" "jedność" Europy

W tym stwierdzeniu rozwaga nakazuje zachować czujność. Kaczyński ani tknie drażliwych tematów, lepiej według niego zajmuje się nami Unia Europejska z palącymi dyrektywami i zaleceniami aborcyjnymi oraz koniami trojańskimi, od środka niszczącymi rodzinę. Aż do tej pory (2019) rząd Kaczyńskiego milcząco przyzwala na aborcję (aborcja eugeniczna, ale i turystyka aborcyjna), "antykoncepcję", in vitro, a także nie zajmuje stanowiska wobec transferu ideologicznego dokonywanego bocznym torem przez samorządy (inicjacyjna "edukacja" seksualna). To jest według jaśnie "naczelnika państwa" (cytując red. S. Michalkiewicza) droga do jedności Europy przez kompromisy ze zinstytucjonalizowanym złem.


kiedy usprawiedliwiasz Jarosława eugenikę?

Milcząc. Boisz się wyśmiania? To w tej chwili jesteś wyśmiewany. Nie widzisz jak deszcz pada? To nie deszcz, lecz nieczystości zalewają Tobie głowę jak nie bezpośrednio nowymi ustawami i obwarowaniami, to przez telewizję, by na końcu wycisnąć resztki z ciebie jak już będziesz u kresu życia przez prześmiewczą demagogię i nierealizowanie obietnic wyborczych. Wydaje się, że stoisz na równi pochyłej, tymczasem możesz się przeciwstawić. Milczenie zamień stopniowo na głośny przekaz i spójrz jak las ludzi i rąk takich jak Ty osób rośnie. Bez wiary nie ma społeczeństwa skupionego na dobru wszystkich ludzi. Dzisiejsze strajki to potwierdzają - nie liczą się edukacyjne misje społeczne, tylko pieniądze - na tym zależy Jarosławowi by wyzuć sentyment narodowy ze społeczeństwa, wprowadzając niesprawiedliwe benefity socjalne, a bariery dla innych. Bez wewnętrznego sprzeciwu na bezprawie dalej w porywach "patriotyzmu", idąc na kompromis proponowany przez Kaczyńskiego, będziesz "zwyciężał jak Bonaparte", aż wykrwawisz swoje małżeństwo, swoją rodzinę, swój lud. Na Twoje zaś miejsce i tych, za których jesteś odpowiedzialny, przyjdą uchodźcy, nachodźcy, specjalnie uprzywilejowani przez "układ", który wszystko to zaplanował by ciebie osaczyć i zniszczyć. Zaczynając od mordu na niewinnych, a mając twoje milczące przyzwolenie, Kaczyński i jego pryncypialna kasta - oni już wtedy wygrali wszystko. 

krzywda upaństwowienia jazgotu eugenicznego

Kiedy tworzy się precedens w prawodawstwie następuje pęknięcie. Do czego zmierzają wszelkie eugeniczne wynaturzenia i dewiacje? By stworzyć jak najwięcej precedensów w prawie. Toczy się niesprawiedliwy bój, w którym "pożytecznymi idiotami" jest ogarnięty manią wolności człowiek, zniewolony i zdruzgotany przez fałszywą religię jaką jest demokratyzm, który za naczelną zasadę posiada brak odniesienia do wiary i moralności, rozdział Kościoła od państwa. Gdy wykorzenia się miejsce należne Bogu z ustroju społecznego, tę nieprzeniknioną stratę wykorzystuje odstępca i człowiek o wielu twarzach. Im więcej twarzy, tym więcej języków i jego mów zdradzieckich. Tym więcej postulatów i tym więcej postulowania i domagania się zrównania z ziemią praw moralnych i fundamentalnych wartości. Państwo natomiast, rządzone przez "karły moralne" (cyt. R. Sikorski, 2008 r), aby stłumić krzyk dewiacji, jazgot eugeniczny, zamienia go na niemy krzyk (cyt. tytuł filmu B. Nathansona, 1984). Ten "transfer" jest niezauważalny przez to, że jest niemy. Każdy jazgot i każda awantura nie mająca za najwyższy cel życia i dobra ludzkiego poczynając od bezbronnych i niewinnych nienarodzonych ludzi, każda taka awantura powinna być uznawana za atak na fundamenty człowieczeństwa, a dopuszczający się tych ekscesów winni być wykluczeni z publicznej debaty.

kres upodlenia jednostki egoizmem

Każdy, kto osiągnął ten poziom, kiedy kwestionuje prawa do życia poczętego, uwłacza swemu człowieczeństwu. Nie jest możliwe uczciwe przyznanie takiej osobie jednakowej roli społecznej, kiedy jest  ona niezdolna do samoidentyfikacji stopnia zniewolenia egoizmem i barbarzyństwem oraz tego, że wyrządza krzywdę innym osobom, przede wszystkim zaś sobie samej. Jest to więc kres i początek, od którego należy "mierzyć" i "ważyć" znaczenie jej głosu w jakiejkolwiek dyskusji na dowolny temat. Jeśli jesteś przeciwnikiem życia, a zwolennikiem decydowania o życiu lub śmierci, nie obchodzi mnie żaden temat z twoich ust ani nie jestem skłonny uwierzyć w nic, co powiesz, choćbym miał zapytać o tę przysłowiową godzinę na twoim zegarku, nie uwierzę nawet gdy mi odpowiesz ze swej "litości", z "najczystszych", najbardziej wysublimowanych swych pobudek i poczucia przyzwoitości względem innych.

kolportaż uniwersalnej jakości egzystencji

Żaden postulat prospołeczny, żaden afisz i żaden parasol ochronny nie tłumaczą i nie usprawiedliwiają działań i zaniechań podejmowanych wobec życia nienarodzonych. Ten transfer ideologiczny zwykle okraszony jest nowomową i cynizmem. Wprowadzane są pojęcia wypaczające chrześcijański (prawdziwie ludzki) wymiar małżeństwa i rodziny tylko po to, by wyciszyć kryzys, dając "igrzyska". W ten sposób cezar rzymskiego imperium zarządzał nastrojami społecznymi. Chlebem (500+) i igrzyskami (krwawa rzeź niewiniątek w każdym domu, pod auspicjami NFZ oraz spadkobierców konglomeratu machiny nazistowskich Niemiec). Przeniesienie "igrzysk" do domów to przede wszystkim "antykoncepcja" i aborcja, ale i ideologiczny przekaz telewizyjny. Jak brakuje tu ujednoliconego pojęcia w polskim ustawodawstwie - dzieciobójstwo, skrytobójstwo... Za to wprowadza się nowomowę w wytycznych Unii Europejskiej, polegającą na przeniesieniu do domeny "wspaniałomyślności" ochrony ludzkiego życia poczętego, kiedy najlepszym dobrem nazwana jest jakość egzystencji nienarodzonego jeszcze dziecka niż samo jego prawo do życia.

katastrofa uprawiania jedwabnej eugeniki

Wprowadzenie nowych pojęć domaga się od państwa ich stosowania i wdrażania idących za nimi postulatów. Wśród zasad "jedwabnej" eugeniki dominuje sprzeczność, gdzie prawu do życia jednocześnie przysługuje prawo do zabijania. Rachunek dla tych dwóch praw jest niebezpieczny, ponieważ zakłada, że gdy po prawej stronie zabraknie żywych, wtedy społeczność eugeniczna równie dobrze utrzyma swoją populację. Tej katastrofy przykładem jest nasz kraj, gdzie demograficzna agonia dotyka nas w coraz większym stopniu. Nie jest więc to kwestia jednostkowej decyzji eugenicznej podjętej w przeciętnej rodzinie Kowalskich, którzy postanowili stosowanie permanentnej aborcji w postaci "antykoncepcji" hormonalnej, lecz setki i setek tysięcy takich decyzji na dzień, na miesiąc i na rok. 

krzywoprzysięstwo uprawomocnia jawną eugenikę

Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą (J. Goebbels, minister propagandy III Rzeszy Niemieckiej). W tym zakresie mieli rację propagandyści nazizmu, ponieważ to nie zwyrodniała banda Niemców ogarnęła kraj w 1933, lecz to naród niemiecki dopuścił do tego, wytworzyło się coś w rodzaju ucieleśnienia idei, którą poparły masy społeczne. Tak więc, to nie twoje "zasługi" w tej mierze, ale bierność ludzi o prawowiernych poglądach, zmowa mileczenia na jakiejkolwiek mecie lub froncie, staje się okazją do natarcia dla zwyrodniałych idei i pobratymców totalitaryzmów na miarę XX wieku. Komory gazowe Hitlera nie powstały w 1933 roku, nikt w Niemczech by ich wtedy nie przyjął. Lecz powstawały coraz to większe wyłomy moralne w myśl uprawianej retoryki do tego stopnia, że pospolity człowiek stanął w szeregu razem ze zbrodniarzami, wyzuty z wyrzutów sumienia.

kobiety ulegają jednostronnej edukacji

W szkołach, ale i w instytucjach opieki zdrowotnej, obowiązuje dyktat ideologicznego triumfu cywilizacji śmierci. Jednym z przykładów jest triumf demokracji w zakresie łamania praw człowieka w powszechnej medycynie i zdobyczach naukowych, i polega na finansowym, i lobbistycznym wspieraniu dążeń młodych dziewcząt już począwszy od wieku dziecięcego do swobodnego dostępu do opieki zdrowotnej w celu uśmiercania niewinnych istnień. Jak mocno przegniły to wzór postępowania i niszczące dla społeczeństwa zbiorowe skutki tych dążeń! To właśnie gorszenie maluczkich jest najsurowiej piętnowane przez Chrystusa w Ewangelii i ktokolwiek z dorosłych dopuszcza się przyzwolenia na niszczące i profanujące godność osoby postępowanie wśród młodych, będzie sądzony najsurowiej na Bożym sądzie - jeśli się nie nawróci.

kalectwo upośledzonej judzącej emancypacji

W twoim mniemaniu, ogarnięta niepohamowaną nienawiścią feministko, to ci wszyscy ofiarni ojcowie i ofiarne matki są żałośni, bez perspektyw. Jednak to każda próba dialogu z wami, kończy się starciem, szczuciem na prawdziwy obraz zbrodni, której się dopuszczacie lub dopuszczają osoby wspierające aborcję, eutanazję i dewiacje. To wielkie kalectwo i upośledzenie nie spotyka dzieci uśmiercanych przez was po badaniach prenatalnych w majestacie zgniłego kompromisu aborcyjnego - lecz was. Wystarczy rozejrzeć się jak ten świat bez ludzi dobrych i ofiarnych kuleje, byle sprawa, byle kolejka w urzędzie i nieżyczliwość potrafią zepsuć dzień, byle spór i zaraz kłótnie. Tych judzeń i roszczeń wobec krzywdzonych przez was osób jest więcej, próbujecie zaszczuć i zagłuszyć nawet odrobinę dobrej woli, którą wasze ofiary wykazują. Nie wystarczy, że sterujecie swoimi ciałami - to wychodzi z was, co najgorsze i najbardziej sprzeczne, bo zabieracie swoje ocalałe - dzięki waszemu "widzimisię"- przed pigułką bądź szczypcami i odkurzaczem dziecko -  i każecie mu trzymać napis "moje ciało mój wybór" - jak kalekie jest wasze serce i godne najwyższego politowania! Jeśli ktoś nie widział jak wygląda bluźniercza manifestacja demoniczna, wystarczy że zobaczy was na czarnych marszach trzymających transparenty i wrzeszczące o prawach "kobiet" - trudno mi o bliższe porównanie niż do opętanych w amoku. 

kobiety uroiły jednostkową emancypację

Nie zważając na prawo naturalne, według którego rolą kobiety w życiu jest macierzyństwo, a mężczyzny zapewnienie bytu i ochrona rodziny, niektóre kobiety uznały, że są pokrzywdzone tym stanem. W związku z tym, w drugiej fali feminizmu, której celem nie było już zrównanie praw kobiet i mężczyzn, zaczęto szerzyć rewolucyjne idee mające za cel obalić zgodny z tradycją katolicką obraz rodziny i małżeństwa. Marnym owocem tej liberalizacji jest parcie na osiągnięcie prawa do zabijania dzieci w łonach matek oraz do eliminacji ich urodzeń przed lub po zapłodnieniu. Taka forma doprowadza do podkopania struktur społeczeństw i wymierania ludności w perspektywie dekad. Teoria głosząca bezwzględne prawa jednostek do samostanowienia wbrew obowiązującym regułom istnienia społeczeństw stawia pod znakiem zapytania dalszy cel i przyszłość istnienia tej cywilizacji. Wykorzystują ten nieład i dysharmonię cywilizacje obce, które w świecie współczesnym w krajach zachodnich drogą naturalnej dla ich kultur wielodzietności, dążą do przejmowania władzy nad ogarniętymi egoizmem i izolacją jednostkami wrogo nastawionych do tradycyjnych norm i wartości. Jedynym więc ratunkiem jest powrót do Boga i do wartości cywilizacji łacińskiej, które zarówno dla Kościoła, jak i państwa są gwarantem prawidłowego rozwoju osobowego i formacji ludzkiej.

kobiety uciszcie jazgot emancypacji

W okowach fałszu i zniewoleń konsumpcją, tocząc ślepą walkę z porządkiem chrześcijańskim, walka dotyczy tak naprawdę już nie braków w prawach kobiet, lecz wartości moralnych, jakie przynależą godności każdej z nich według porządku naturalnego i łaski Bożej. Każda jedna kobieta najlepiej może spełniać swoją rolę społeczną i doskonalić swoją formację ludzką czyniąc zadość wymogom moralnym i pełniąc wielkodusznie służbę Bogu i ludziom. Nie te czasy? W tym sęk, że gdy czasy były inne, matki, babcie tych kobiet, podążając śladem swych matek, potrafiły przekazywać życie, szacunek do niego, otwartość na dialog w małżeństwie, ofiarność, prostotę, piękno miłości i wdzięk postaw wobec wyzwań dnia codziennego. Tak wyglądająca rola kobiet jest inkubatorem świętości życia, pozwala na pierwsze i najważniejsze wychowanie człowieka i daje mu start w życiu, by mógł udoskonalić to, co otrzymał i jeszcze przekazać pokoleniom po nim idących. W postulatach emancypacji liberalnej, kobiety zatem spierają się o to, czy słusznie dobre jest to, co wyświadczyły wobec nich ich matki, ojcowie, dziadkowie i pradziadowie... W dobrowolnym poddaniu się pracy na rzecz podtrzymywania egzystencji rodziny, wielcy ludzie różnych czasów odkrywali wielką godność i spełnienie. I do tych wielkich zaliczają się nie frontalnie atakujące, obsceniczne i perwersyjne zachowania z mediów głównego nurtu, ponieważ ich przekaz prowadzi do zguby i jest emanacją sprzeczności w dziele przekazywania życia i dobrej lekcji o nim następnym pokoleniom. Nie to, co osiągnięte ponad stan i średnią majętność społeczeństwa ma wartość, lecz to, co utrzymuje przy życiu i poddźwiga upadających, chorych i słabych, bezbronnych (jak dzieci) - tam są fundamenty cywilizacji, wobec której każdy z nas jest dłużnikiem.

kapitulacja uduchowionej jedności Europy

Dlaczego św. Jan Paweł II opowiedział się za wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej? Papież Polak zdaje się, że wiedział, że bez Polski obecnej w strukturach Unii zagrożenie dla naszej ojczyzny byłoby większe.  " Francjo, najstarsza córo Kościoła, co zrobiłaś ze swoim chrztem?” – pytał w 1985 r. papież św. Jan Paweł II.  Oznacza to, że papież był świadomy, do jakich krajów mamy dołączyć.
Papież Franciszek na światowych dniach młodzieży w Krakowie przemawiał do Polaków, by nie bali się wyjść i głosić Chrystusa. To jest kontynuacja misji, jaką zapoczątkował wobec naszego narodu św. Jan Paweł II, a potwierdza ją dziś obecny papież Franciszek.

krwawe upiory jadowitej eugeniki

Jeśli myślicie, że napiszę tu kolejny raz o pobratymcach Hitlera, jesteście w błędzie. To Wy, cisi, skryci i jawni dzieciobójcy, i dopuszczający się wszelkich wynaturzeń ludzie o wielu twarzach. Do was te słowa i nie ja rozliczać Was będę, lecz gdy kiedyś przyjdzie na was czas kresu tej ziemskiej wędrówki (lub ktoś z waszego kręgu go wam wyznaczy), rozsypie się za wami proch i zrobią to obcy, bo rodzin ani dzieci nie macie, jedyne co wam pozostało to zmienić prawo i odebrać normalnym rodzinom dzieci, by je następnie zdeprawować wedle uznania... A wystarczy sobie zadać pytanie: komu zaszkodziliście więcej, swoim ofiarnym i troskliwym matkom, które was wykarmiły, czy dzieciom, których (już) nie macie, czy nawet mężom, bo o takim heroizmie jak małżeństwo katolickie do końca życia - u was nie może być mowy. Tym samym za życia już kładziecie się w grobach i czekacie na śmierć w waszych gettach, twierdzach i limuzynach, tylko czy coś śmierć wam wynagrodzi z tego, czym żyjecie? Prędzej wynagrodzi ona światu obciążonemu przez zło i brud tego, jak go niszczyliście, piorąc swe brudy w krwi niewinnej i biorąc udział w rzezi eugenicznej, która nie, nie za czasów Hitlera osiągnęła apogeum, ale tu i teraz, dzięki takim jak wy indywiduom i personom.  

kaci usprawiedliwieni - juczny establishment

Zasiadają i zabierają głos, wdrażają, nadzorują, wdrażają dyrektywy, to co prawnie zabronione nieistotne - zmieniają prawo, to co moralnie zabronione - redefiniują, oszukując społeczeństwo. Tacy są wielcy tego świata, baronowie imperiów farmaceutycznych i chemicznych, decydenci w radach nadzorczych i sędziowie sądów powszechnych, którzy zatwierdzają swymi wyrokami kolejne stosy precedensów, podkopujących zasady moralne wyrażone w ustawodawstwie.

kanalie uprawnione - jadowita eugenika

Nikt z rządzących obecnej formacji, broniącej "judeo-chrześcijańskiej cywilizacji" (cytując określenie jakie padło z ust prezydenta A. Dudy po spaleniu katedry Notre Dame, kwiecień 2019) wprost tego nie powie i nie wyzna, że w zgniłych kompromisach takich jak prawo do aborcji dzieci poczętych z czynu zabronionego jest chora ideologia, której pobłażliwie, acz bezpardonowo broni miłośnik kotów, siwiejący dżentelmen, w wyobraźni mojej w ten sposób widziany jako odziany w białą togę, na skroniach ma liście laurowe, a trzymający "w dziobie" zielony listek jak gołąb pokoju. Tego już wystarczy Kaczyński! Dość twoich rządów, pozbawionych legitymizacji przez polskich biskupów, krytykujących twe milczenie - ty tylko umiesz postępować tak, jak ci "sojusznicy" każą. Dość skarlenia moralnego Polaków!   

kuje uwidocznione judzenie eugeniczne

W ramach serii zgniłych kompromisów Prawo i Sprawiedliwość boi się wyjścia na ulice czarnych marszy, wspieranych przez prominentnych przedstawicieli środowiska takiego jak WOŚP, czy "gwiazdy" pop-kultury, a przede wszystkim finansowane przez zagraniczne organizacje aborcyjne (za: https://www.pch24.pl/kto-naprawde-finansowal-czarne-marsze--szokujace-ustalenia-ordo-iuris,55047,i.html ). Rządzący w ten sposób umyli sobie ręce w geście Piłata i dopuścili do linczu na projekcie ustawy zgłoszonej przez obywateli, aby spełnić żądania grupki zajadłych feministek. Tak doszło do konwersji czarnego jazgotu ulicznego w niemy krzyk nienarodzonych.

kiedy ukrywasz jawny egoizm

Uznając, że to mnie nie dotyczy bo ja tego nie popieram, nie propaguję i nic mi do tego, co inni robią.
Lub wprost przeciwnie: broniąc zaciekle "praw" i wolności kobiet do decydowania o życiu i śmierci swoich dzieci, a jednocześnie zarzucając, że sfera wiary i poglądów mydli ludziom oczy i TY jako ta dobra duszyczka choćby i w kosmatym stroju, ale teraz będziesz wspaniałomyślnie przywracać ŁAD i PORZĄDEK, TY która: pomagasz w aborcji, wysyłasz dzieci na sex-edukację, wysyłasz ich wcześnie do ginekologa, by przepisali im środek aborcyjny. "Dobra" duszyczko wiedz zatem, że twoje życie wisi na jednym włosku. Ani twoje, ani życie twych niewinnych ofiar nie jest ostatecznie w twojej mocy, lecz Boga - i zdasz całą relację z tych dzieciobójstw i nawoływania do nich. Nie wymyśliłaś miłości, ani prawdy, ani światła... Kobieto sama zażywająca albo podająca rękami lekarza swym dzieciom legalną trutkę "na niechciane dzieci" tylko po to, by mieć "święty" spokój i komfort, aby twoje wyselekcjonowane może i eugenicznie (aborcja eugeniczna, in vitro) dzieci nie miały same dzieci niechcianych i nieplanowanych. Jest tylko jeden problem, nie wiesz co one z tobą zrobią na starość, jak postąpią, a gdy uznają twoje życie za ciężar, czy podadzą tobie śmierć również jako ten "najlepszy" wybór w ich życiu? Tak podobno jesteś za wolnym wyborem w każdej sprawie, więc kto w tym wypadku zatroszczy się o ciebie, opieka społeczna? Jej koszty rosną... A starych ludzi w społeczeństwie przybywa i opieki możesz nie znaleźć na starość, postąpią z tobą jak z przedmiotem, który się zużył! Uświadom sobie różnicę, jeśli nie jesteś otwarta na życie, przekazujesz tę gangrenę swym dzieciom lub tym dzieciom, z których wyrosną przyszłe pielęgniarki i lekarze. Jakkolwiek je wychowasz - czy myślisz, że odwzajemnią Ci się lepiej? Jesteś w pułapce bez wyjścia, zajrzyj do domów opieki społecznej oraz paliatywnej (ja mam ten krok za sobą), choćby przechodząc, zainteresuj się, jak cudownie "wychowane" na egoistów dzieci pozostawiły w psich warunkach swoich najbliższych.

kiedy uświadomisz* jawny egoizm...

(*sobie)
... może być za późno. Teraz to TWÓJ wybór, twój czas, ale jak biedna jesteś, bo oni - jak nie twoje dzieci to aparat socjalny państwa - będzie myślał tak samo - "to jest MÓJ wybór, i MÓJ czas". 
 

kiedy uzasadniasz jawną eliminację?

W momencie gdy lamentujesz i z wyraźnym "zatroskaniem" próbujesz postawić się w sytuacji milionów kobiet, których dzieci chodzą głodne i z trudem zdobywają pożywienie, wykształcenie i nie osiągają nic nadzwyczajnego w życiu dorosłym. Bądź co bądź, twoja decyzja eugeniczna o tym, że takie życie nie ma wartości, wynika z chłodnej obojętności i kalkulacji. Odkąd wszechobowiązująca eugenika stawia śmiało stwierdzenia, że świat jest przeludniony, ci domorośli lub zawodowi "przykuwający się do drzew" ekolodzy posuwają się do działania w imię tego zbrodniczego postulatu, "ratując" planetę ziemię i wprowadzając normy depopulacyjne. W rytm tych działań wpisują się szczepienia antykoncepcyjne w Afryce, sponsorowane przez pseudo-filantropów jak Bill Gates - warto w tym momencie odradzić używanie produktów jego koncernu informatycznego (są realne alternatywy jak Linux - sprawdźcie jakim "bogaczem" jest jego twórca, Linus Torvalds...). W myśl tych działań, koncerny legalnie testują nowe preparaty medyczne na "żywym materiale ludzkim" z krajów uboższych. To sprawia, że cena życia ludzkiego jest determinowana statystyką i wskaźnikami, oczywiście bez żadnego sentymentu do ekologii, ponieważ najwięksi truciciele jak Chiny i USA, w żywe oczy śmieją się z norm ekologicznych, które obowiązują tylko kraje wasalne. Ich produkt "globalne ocieplenie" pozwala utrzymać w ryzach budzące się gospodarki krajów nieuprzywilejowanych. Ci zaś, którzy przez dekady inwestowali w zbrojenia i energetykę jądrową (jak Francja, Wielka Brytania) dyktują normy redukcji CO2, wobec czego kraje, których przemysł oparty jest na węglu, a więc Polska, znosić muszą ekologiczny terror. Eko-terroryści podnoszą też od niedawna postulaty zaprzestania produkcji mięsa (bo uwaga!... krowy produkują bardzo dużo CO2), a więc chcą zmonopolizować rynek żywieniowy. Polska w tym łańcuchu już daje się wykańczać przez różne ograniczenia (embarga na żywność i wirtualne epidemie pomoru świń itp.) oraz bariery prawne, choćby był to zakaz prywatnego uboju trzody chlewnej. Kolejnym źródłem zagrożenia jest lobby szczepionkowe, przez które żywym laboratorium i narodem do eliminacji stają się uśpieni Polacy. Popularnym wśród znających temat jest, że "linie komórkowe" służące do namnażania materiału szczepiennego pochodzą wprost z przemysłu śmierci, a więc klinik aborcyjnych. Nie mówię tu już o pewnych, utartych stereotypach na temat pewnych, wybitnych i przebiegłych nacji oraz tajnych klik, ponieważ zagrożenia wyżej wspomniane pochodzą ze wszystkich stron, nie tylko od Niemców, Żydów, Ukraińców, masonów czy cyklistów... i nie należy generalizować i doprowadzać do radykalizacji pojęć w imię postulatów wyzwoleńczych, bo to jest cel tej propagandy, by wzbudzić dzikość, urządzić jatkę, ...aby Polak zawsze już był mądry, ale po szkodzie.
Czy zatem jesteś za agendą ograniczającą dzietność w krajach "rozwiniętych"? Poznaj jej źródło i zakres - to nie dotyczy tylko i wyłącznie spraw życia poczętego, lecz stawka równie wysoko postawiona jest jeśli chodzi o byt narodu i bieżące plany depopulacyjne na szczeblu rządu światowego - jeszcze do niedawna ludzie pukali się w czoło jak słyszeli o rządzie światowym od fanatyka teorii spiskowych, dziś informacje o ich (jawnych) ustaleniach są w obiegu main stream. To nie tylko biznes, lecz to niestety również zbrodnicza ideologia. 

kim uwiarygodnisz jawną eksterminację?

Podpierasz się "autorytetami", wspierają cię środowiska, tytuły profesorskie i nadworne wręcz etykiety, lecz dotyczy to ludzi wyrugowanych z sumień. Owszem, na danym polu wykazali się wybitnością, lecz na innym ponieśli klęskę. Tak jak mityczny Ikar wykazał, że człowiek jest w stanie pokonać prawa fizyki, lecz skończył tragicznie ponieważ nie usłuchał praw boskich... W tym porównaniu wcale nie szukam nieskazitelności w antyku, lecz wykazuję Tobie jak zgubne może być przekonanie, że człowiek to dyplom, uczelnia lub instytucja. Bardzo się pomylisz sądząc, że prawa moralne obowiązują tylko wyznawców danej religii lub systemu filozoficznego. Ale jak by nie było, nie pozostawisz tego obojętnie i będziesz zrównywał się z kimś, kto posiada większy autorytet, by na tym oprzeć swój zbrodniczy pogląd na temat praktykowania ludobójstwa eugenicznego. A tak podobno jesteś niezależna i nie potrzebujesz doradztwa, bo masz wybór, to po co ci teraz stawać w obronie tych osób, które miały dość szaleńczej i zbrodniczej odwagi utorować drogę dla zła, którego ofiary nawet nie miały prawa do obrony?

kiedy ustanie jęk eliminowanych?

Gdy przyznamy się do win jako społeczeństwo i podejmiemy pokutę w naszych domach. Uznanie winy to wielka odwaga, wyrzeczenie się zła to już drobiazg w porównaniu z pierwszym krokiem. Aborcja to grzech osobisty, lecz mający skutki i zaciągający konsekwencje na całym społeczeństwie. To wielka rana dla Kościoła, ponieważ człowiek niszczy bezwzględnie plan Boży zarezerwowany dla ludzkiego życia. Jest to grzech wykluczający z życia i drogi ku doskonałości przez ubogacanie życia innych ludzi. Zabijając dziecko nie tylko jemu wyrządzasz niepowetowaną i okrutną zbrodnię, lecz również odbierasz szansę na realizację Bożej wspaniałomyślności wobec wszystkich żyjących.

koleiny upozorowanej jednolitej edukacji

Wpadają w nie wszyscy, którzy polegają na zmanipulowanych pojęciach medycznych. Ci teoretycy cepa wypowiadają się w dziedzinach biologii molekularnej i teorii genomu z niezwykłą łatwością, zaprowadzając "ordnung" w głowach rzeszy pospolitej klienteli uczelni wyższych. Ten pseudonaukowy bełkot totalitarnego systemu edukacji ma idealną strukturę religii o hierarchicznej strukturze. Więc teraz, aby nieco "ośmieszyć" temat pro-life (jak ktoś mnie mądrze przestrzegł przed czymś takim), mądre głowy od ustalania co jest antykoncepcją, a co już jest środkiem poronnym, wzbudźcie szczery rachunek sumienia za ten publiczny grzech zgorszenia przez szerzenie zgoła zacofanych poglądów na życie ludzkie u jego początków. I nie tylko posypcie prochem głowę, ale miejcie odwagę PUBLICZNIE zaprzeczyć kłamstwu i wyznać, że się myliliście. Gdy czas i godzina ostatnia wasza wybije, to nie moment na refleksje "z nad grobu"- dzisiaj się te sprawy załatwia i publicznie deklaruje, jak i odcina od poglądów legitymizujących przemysł śmierci.  

koniec ułudy jadowitej edukacji

Ujadacze, piewcy, pieniacze pro-aborcyjni, wasza godzina wybiła. Nie dopuszczę dzieciobójców do znaczenia granic i praw w mojej ojczyźnie. Nie zrównam się z szeregiem ludzi okrutnie pokrzywdzonych, a broniących kłamstw o prawdziwej naturze czynu tzw. "antykoncepcji". Wykorzenić służalcze wobec władz, środowisk i tajnych stowarzyszeń postulaty wcielone już dawno w życie na polskim gruncie i na całym świecie. Nie kryjmy siepaczy za to, że okazują nam miłość, skrywając swe zamiary i cele za zbrodniczą ideologią partii, organizacji i wspólnot ponadpaństwowych. W imię solidarności z najuboższymi z nas - w imieniu dzieci, których państwo nie uznało za dzieci, potępiajmy i sprzeciwiajmy się dyktatowi nad sumieniami i odruchami prawdziwie ludzkimi.

kiedy umarłbyś jako embrion...

Czy masz człowieku rację, że istniejesz jako rozwinięta fizycznie osoba, a występujesz jako pan i władca tych, co nie mają szans zapewnić sobie takiego rozwoju? Jesteś śmiertelny, przekonasz się prędzej czy później. W tym prześcigasz tych, co się nie narodzili, że nie dajesz im tego, co sam sobie tylko przypisałeś. Że jesteś tego godny. A jaką godność ty masz, skoro zamiast dawać życie, ty je odbierasz? Skąd tłumaczenie absurdalne jak twoje roszczenia, że możesz decydować o życiu, którego ty nie stworzyłeś?

 

cdn.






 






każdy uzyskał jedną egzystencję
każdy uniknął jakiejś eksterminacji
każda ukochana jednostka ewoluuje

 

 

Poprzednia strona: Galeria Następna strona: Baza wiedzy